dziennikarstwo - warsztaty - zbliżenie do zawodu - spotkania - ludzie, którzy dają do myślenia - prawa człowieka - czwartki - warsztaty czwartkowe - stowarzyszenie młodych dziennikarzy polis
Blog > Komentarze do wpisu
Róbmy swoje przeciw agresji - wywiad z prof. Gellerem o Festiwalu Nauki 2008

Z prof. Maciejem Gellerem, dyrektorem Festiwalu Nauki rozmawia Paweł Kwiecień:


Paweł Kwiecień: Czy jest jakaś cecha, która odróżnia tegoroczny Festiwal od poprzednich?

Profesor Maciej Geller: Sądzę, że tak.

Po pierwsze, przyjęliśmy temat wiodący Festiwalu. W tym roku skupimy się wokół hasła „Ziemia – planeta ludzi”, w nawiązaniu do ONZ-owskiego roku Ziemi.

Należy rozumieć ten temat szerzej. Ziemia to nie tylko przyroda, ale też humanizm. Takie sprawy jak relacje międzyludzkie, a zwłaszcza narastająca agresja będą w czasie Festiwalu omawiane na debatach i warsztatach tak samo, jak fizyczna budowa planety.

Nowością tegorocznego Festiwalu jest również to, że poza tzw. lekcjami festiwalowymi dla szkół podstawowych i gimnazjów organizujemy tzw. kluby młodzieżowe Te spotkania powstały z myślą o młodzieży licealnej, będą jednak otwarte dla wszystkich.

Po raz pierwszy także zauważamy większe zainteresowanie sponsorowaniem Festiwalu przez firmy komercyjne, co nas bardzo cieszy. Bo naszym marzeniem jest przecież wspólne budowanie lepszej, myślącej Polski.

Jakie są główne punkty programu?

Jedna z najważniejszych debat będzie poświęcona ziemi widzianej z perspektywy nauk ścisłych: o tym co pod nami, co nad nami. Woda, powietrze, klimat, zasoby, demografia. Przedmiotem naszego zainteresowania będzie też człowiek: jak się pojawił? Jak się rozwinął? Skąd bierze się w nim agresja?

To ostatnie pytanie wydaje mi się niezwykle ważne. Wydaje mi się, że poziom agresji na świecie stale wzrasta, mimo, że razem z kolejnymi zdobyczami cywilizacji powinien maleć.

Dlaczego więc popularyzowanie nauki jest tak ważne, skoro – jak Pan mówi – agresji jest coraz więcej? Wygrywa siła, nie argument.

Właśnie dlatego to jest ważne. Nauka pomaga nam zrozumieć świat – i w skali mikro i w skali makro. A im więcej zrozumienia, tym mniej agresji.

Wynika z tego, że od naukowca dużo mógłby nauczyć się polityk.

Prawda. Naukowiec lubi słyszeć krytykę, polityk jej nienawidzi. Konstruktywnie krytykując można ujrzeć prawdę. Poza tym nauka ma swój reżim postępowania i swoje metody dochodzenia do rozwiązań, odpowiada na pytania właśnie przez ścieranie się poglądów.

Naukowiec potrafi słuchać i wyciągać wnioski. Polityk natomiast jest nastawiony na przebicie się ze swoją opinią, nie na wymianę poglądów, a czasami jego głównym zajęciem jest niszczenie przeciwników politycznych.

A religia? Przeszkadza nauce?

Nie, wręcz przeciwnie. Nauka i religia się uzupełniają. Są ważne pytania, na które nauka nie umie odpowiedzieć: o sens życia, o zasady moralne. A myślący człowiek szuka odpowiedzi. Pomóc mu może religia.

Festiwal zawsze zajmował się też naukami humanistycznymi. Jakie tematy tu są dla Pana najważniejsze?

Wspominałem już o poziomie agresji w świecie. On ciągle rośnie. Tym trzeba się zająć: odbędzie się debata o antropologii zabobonu. Będziemy mówić o agresji, o szukaniu mitycznych przeciwników.

Czy w związku z poruszaniem takich tematów, nie boi się Pan gromów, jakie uderzą w Festiwal? Myślę tu o odzewie ze strony niektórych prawicowych mediów.

Nie. To nawet dobrze, że dochodzą do nas takie głosy, może powiedzą nam, co powinniśmy robić. Poza tym, ja nie dzielę ludzi na lewicowych i prawicowych – raczej na tych, którzy patrzą przyjaźnie na innych i na osoby o nastawieniu przeciwnym. Z mojej strony mogę powiedzieć tyle: pokazujmy to, co dobre, nie to, co złe. Wiem, że dla mediów lepszym newsem jest antysemicki wybryk, niż pozytywne działanie. Jeśli jednak chcemy coś ulepszyć, mówmy o tym co dobre – bo dobra wokół nas jest dużo.

niedziela, 20 lipca 2008, jan_dabkowski

Polecane wpisy