|
dziennikarstwo - warsztaty - zbliżenie do zawodu - spotkania - ludzie, którzy dają do myślenia - prawa człowieka - czwartki - warsztaty czwartkowe - stowarzyszenie młodych dziennikarzy polis
Blog > Komentarze do wpisu
9 października - Przed Europejskim Dniem przeciw Karze Śmierci
Zapraszamy zainteresowanych studentów wszystkich uczelni i kierunków (wyjątkowo też maturzystów z doświadczeniem IGF-owym lub podobnym). Regularne zajęcia typu: A - Warsztaty dziennikarskie, spotkania z fachowcami Podczas wszystkich czwartków dziennikarze i przyszli dziennikarze łowią informacje i tematy. Najbliższe spotkanie - 9 października (kategorie BAC): Spotkanie o święcie 10 X: Najpierw o tematyce kary śmierci opowie nam dr Piotr Kładoczny, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Potem zobaczymy film Zabójstwo w niedzielny poranek. Będą też materiały dotyczące kary śmierci. Zabójstwo w niedzielny poranek Scenariusz "Zabójstwa w niedzielny poranek" stanowi znakomity materiał na trzymający w napięciu fabularny dramat sądowy. Nic nie tracąc z narracyjnej atrakcyjności historii, Jean-Xavier de Lestrade opowiedział ją jednak z chłodną wstrzemięźliwością dokumentalisty, dokonując przy tym szeregu świetnych filmowych obserwacji na temat amerykańskiego systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Nie zdążymy obejrzeć całego filmu w czasie Klubu Czwartkowego. Dlatego o 20 zrobimy przerwę dla tych, którzy nie mogą zostać dłużej. Powyżej okładka broszury Rady Europy dotyczącej kary śmierci. ----- O polskiej akcji 10 X można przeczytać na blogu Haliny Bortnowskiej i codziennie (6-10.X) w dzienniku Metro, także na jego stronie internetowej Metra: Rozmowa o karze śmierci / Informacja o przygotowaniu do Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci. Tak, jak rok temu, Halina Bortnowska wraz ze świtą będzie dyżurowała przy punkcie umieszczonym u zbiegu ul. Świętokrzyskiej i Jasnej, pod przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. 10.X w godz. 10-18 Będziemy zbierać podpisy i listy podpisów pod apelem. Do zobaczenia! piątek, 03 października 2008, jan_dabkowski
|
|
Okazało się jednak, ze wyniki badań temu przeczą. Według nich stosowanie kary śmierci nie powoduje zmniejszenia ilości przestępstw. Ich ilość zmniejsza nieuchronność kary a nie jej surowość. Potencjalny morderca nie kalkuluje również, że zbrodnia się opłaca ponieważ grozi mu tyko dożywocie, a nie kara śmierci. Argument, że zwiększenie surowość kary zwiększy bezpieczeństwo fizyczne został więc obalony. Głos wewnętrznego niepokoju nie dawał jednak za wygraną i nie zamierzał usunąć się w niebyt. Pojawiły się kolejne wątpliwości, tym razem natury ekonomicznej. Budżet państwa jest ograniczony. Inwestując w utrzymanie więźniów zmniejszamy nakłady w innych sferach. Czy nie stracą na tym najubożsi np. ci utrzymujący się z zasiłków socjalnych? Jednak czy życie ludzkie można przeliczać na pieniądze? Uwolniłam się od tego dylematu przy argumencie dotyczącym wagi życia. Zgoda na kare śmierci ma daleko idące konsekwencje. Przede wszystkim obniża rangę życia ludzkiego. Uznajemy, że istnieją powody mogące usprawiedliwiać zabójstwo. Otwieramy w ten sposób furtkę do nadużyć. Bo skoro zakładamy, że istnieją powody usprawiedliwiające pozbawienie życia - ich listę łatwo jest rozszerzyć. Jeśli jeden powód jest wystarczający to dlaczego nie inny. W latach 1944-45 kara śmierci mogła zostać orzeczona nawet za słuchanie radia. Uznanie kary śmierci daje także usprawiedliwianie niebezpiecznym reżimom. Dyktatorzy mogą przekonywać, że kara śmierci nie jest niczym złym ponieważ stosuję się ją również w demokratycznych państwach. Oddanie w ręce władz możliwości decydowania o śmierci stwarza więc możliwość nadużyć i jest bardzo niebezpieczna. Trudno jest spojrzeć na problem kary śmierci z szerszej perspektywy gdy jest się ograniczonym własnym lękiem. Jednak przekonanie, że jako ludzie mamy podstawowe prawa, których nikt nie jest w nas pozbawić w dłuższej perspektywie daje znacznie głębsze poczucie bezpieczeństwa.