dziennikarstwo - warsztaty - zbliżenie do zawodu - spotkania - ludzie, którzy dają do myślenia - prawa człowieka - czwartki - warsztaty czwartkowe - stowarzyszenie młodych dziennikarzy polis
Blog > Komentarze do wpisu
19 listopada - Czytamy wywiady

Dalsze ćwiczenia wywiadowe. Będziemy czytali i omawiali rozmowy zadane na ostatnich warsztatach. Koniecznie wrzucajcie je wcześniej w komentarze!

Zaczniemy dziś trochę wcześniej, bo już od 15.45 Halina będzie w sali konferencyjnej oglądać seans filmu At the death house door o karze śmierci. Zaprasza do towarzyszenia jej. To może być dobry wstęp do przygotowań do tworzenia gazety festiwalowej.

poniedziałek, 16 listopada 2009, jan_dabkowski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Monika Kurek, *.chello.pl
2009/11/22 14:20:35
Za łapkę i na sofę

- To nie sztuka zrobić dziecko zwykłej dziewczynie. Większość mężczyzn nie wyobraża sobie, że można żyć inaczej- rozmowa z Davidem, naturalnym uwodzicielem, korespondencyjnym adeptem RSDNation (Real Social Dynamics)- amerykańskiej grupy zajmującej się szkoleniem w uwodzeniu kobiet.

- Spóźniłeś się trochę.
- Przepraszam. Nie zwale tego na korki, bo jeżdżę metrem.
- Metro to dobre miejsce na podryw?
- Jak każde inne. - Akademicki kwadrans jeszcze nie minął.
- To mam dziś szczęście. Ale spóźnianie to u mnie rodzaj uzależnienia, które przestaje kontrolować. Trochę jak z nikotyną czy alkoholem. Ale akurat z tym nie mam problemu. W ramach przeprosin mam dla ciebie pisemko Ruch dla kobiet i mężczyzn . To nowe posunięcie na rynku wydawniczym. Takie kulturalno- erotyczne. Na półkach ze świerszczykami go nie znajdziesz. Niektórzy mówią, że to dobrze . - Dziękuję. To pierwszy numer? - Tak wracam właśnie z wernisażu z tej okazji. Wrzuciłem tam zdjęcie jako ilustrację do jednego z tekstów.

Przeglądam pobieżnie numer. Format A5, gruba kredowa okładka z czarną grafiką kobiety na białym tle. Do ust ma przyłożona butelkę, a napój zamiast do ust spływa wokół warg. Na różowych stronach zauważam tekst o grupie Warsaw Lair - zajmującej się szkoleniami mężczyzn w uwodzeniu kobiet.
-
Gość: Monika Kurek, *.chello.pl
2009/11/22 14:25:56
cd.
- To moi znajomi- przyznaje - widząc moje zainteresowanie tekstem.
- Tak, ale to polscy odpowiednicy undegroundowych grup, które zarabiają na uwodzeniu.
- Czym różnią się od tych z za oceanu?
- Chociażby sposobem ubierania (uśmiech). Polski przeciętny typ to dżinsy i koszula z paskiem włożona do środka. Są tez różnice mentalne. Ale ogólne założenia, teoria i metody są te same.
- Przeczytałam Twoje wpisy na forum i blogach RSD, trochę mnie wzdrygnęło.
- Przeszedłem cykl szkoleń on-line. Wpisy są forma konsultacji z coachem , z innymi uczestnikami.
- Konieczne jest opisywanie szczegółów, nawet najbardziej sprośnych i wyuzdanych?
- To rezultaty konfrontacji teorii z praktyką.
- Od jak dawna praktykujesz?
- Trzy- cztery lata. Ciągle się uczę, aby osiągnąć wysoki poziom.
- Masz na myśli seksualne znajomości?
- Tak, ale nie zawsze musi się tak kończyć. Wychodzę często weekendami. Kluby, imprezy, wydarzenia kulturalno- artystyczne, koncerty. Wszędzie, gdzie dzieje się coś ciekawego i na poziomie. Jeśli pozostanę w domu, nic się nie wydarzy.
- Czym się zajmujesz na co dzień?
- Pracuję w międzynarodowym wydawnictwie jako grafik. To segment m in kolorowych pism kobiecych.
- Nie zdarza ci się wracać zmęczonym do pracy po intensywnym weekendzie albo czasem w tygodniu?
- Bywają kłopotliwe sytuacje. Pracują ze mną ułożeni stateczni ludzie, mężczyźni, żywiciele rodzin. Żyją w rytm zegarka. Nie zawsze patrzą na mnie przychylnie kiedy przychodzę spóźniony do biura. Za to zrelaksowany i pachnący perfumami. Oni żyją tylko praca rodziną. Godzina siódma pobudka, śniadanie, odwożenie dzieci do szkoły, przed czasem już w pracy. O siedemnastej koniec pracy, powrót do domu. I od nowa.
- Co jest złego w odpowiedzialności i posiadaniu rodziny?
- Nic. Ale to nie sztuka zrobić dziecko zwykłej dziewczynie. Większość moich kolegów nie wyobraża sobie, że można żyć inaczej. Otwierać się na doświadczenia z kobietami, rozwijając dynamiki społeczne. Zmieniać przekonania co do swoich możliwości i nastawienia kobiet. Sam lepiej poznaję siebie. Dominujący seksualnie mężczyzna, który nie przeprasza za swoje pragnienia seksualne emanuje namiętnością i pragnieniem. Jeśli chcesz pociągać sam musisz być pociągający. Będąc przy tym naturalnym, a nie zbyt pewnym siebie. Z moich obserwacji wynika, że zbyt wysokie ego gubi mężczyzn. Poczytaj Eckharta Tolle (Nowa Ziemia)- to kwintesencja mojej filozofii duchowej. Postawa sprawdza się nie tylko w życiu, ale tez w stosunku do kobiet. To pomaga w ewentualnym odrzuceniu. Nie oczekuję od kobiet niczego. Jednak jestem gotowy na wszystko. Chodzi o to żeby przezywać wszystkie przyjemności płynące z tego, co dzieje się nieprzewidywalnie.
- Ale przecież musi być jakiś plan, strategie reakcji, które działają zawsze
- Tak, jest kilka podstaw: inner game: zmiana przekonań, pewność siebie, budowanie silnej tożsamości; gry klubowe, uwodzenie w kontekstach biznesowych, uwodzenie on-line, hipnotyczny seks.
- Wszystkie wykorzystujesz?
- Nie, zależnie od sytuacji. Nie czuje się dobry we wszystkim. Znów powracam do braku planu. Stuprocentowy plan ogranicza dostęp do czegoś nieoczekiwanego, co mogłoby być niezapomniane.
- Co w tym wszystkim sprawia Ci największą satysfakcję?
- Poza seksem? (uśmiech). Sam fakt, że to się dzieje, rozumiesz? Napięcie, emocje, element zaskoczenia. Bez względu na wszystko dzięki temu budzę się rano i pierwszą rzeczą jaka mówię sobie w głowie jest: wow jest piękny dzień i w dzisiejszym dniu zawarte jest wszystko, co będę miał i kim będę w przyszłości.
-
Gość: Monika Kurek, *.chello.pl
2009/11/22 14:28:16
cd2
Z różowego tekstu Warsaw Lair (Ruch dla kobiet i mężczyzn nr 1)
Wrażenia Feniksa ze szkolenia z uwodzenia:
Hotel, szkolenie(...) Konspiracja na całego. Poznaje liderów: bije z nich niesamowita pewność siebie. Zaczęło się. Wstępna teoria. Same konkrety. Prowadzący znają odpowiedź na każde pytanie i wyjście z każdej sytuacji w podrywie. Jeden dzień wystarcza na zmianę przekonań. Jesteś ogniem, a nie ćmą. Wejście do klubu, pierwszy set( dwójki kobiet, mieszane), indirect z opinia o kluby, dosiad. Rozwalam się na siedzeniu jak zeszyt, wszystko płynie. W sumie 13 otwarć, sety, jak i pojedyncze kobiety. Okazało się ze to może być takie proste. Podchodzisz, bierzesz za rękę i idziesz.-Podobasz mi się, mam ochotę Cię poznać, za łapkę i na sofę. Chyba z 6 razy do dwójek. Jeśli coś jest naturalne dla Ciebie, to będzie tez naturalne dla kobiety. Co druga w szoku, ze ktoś jeszcze ma odwagę podejść w ten sposób. Uwielbiam direct, poparty indirectem w fazie budowania attraction i rapportu. Psujesz gdy zaczynasz kombinować i się zastanawiać. Podstawa to inner game mężczyzny. Przy dobrym mindsecie można kichnąć i z sukcesem rozpocząć rozmowę z dziewczyną. Bez tego inne techniki możesz wyrzucić do kosza. Kobiety wyczuwają twój stan psychiczny .


- Masz jakieś inne pasje, poza kobietami?
- Skończyłem grafikę na Akademii Sztuk Pięknych. Pasjonują mnie gry komputerowe. Szczególnie grafika komputerowa. Planuje studia podyplomowe w tej dziedzinie. Czasem robię jakiś drobne rzeczy graficzno- webdisagnowe dla znajomych.
- A pasja uwodzenia nie przeszkadza w rozwijaniu zainteresowań?
- Trochę mnie rozprasza, rzeczywiście (uśmiech). Wyobrażam sobie, mam dziewczynę. Wtedy energię poświęcam na naukę nowych programów. Ale nie wiem czy bym tak potrafił. Za bardzo przyzwyczaiłem się do wolności.
- Skoro cenisz dynamiki społeczne, może warto zaryzykować nowe doświadczenie?
- Koleżanka, z która się lubimy zaproponowała, że się do mnie wprowadzi. (uśmiech). Ale to nie dla mnie.
- Mieszkasz sam?
- Tak, w małej przestrzeni na poddaszu. Obok rodzice mają oddzielne mieszkanie. Są już starsi.
A to czwarte piętro. Powoli już czas na sprzedaż i zakup czegoś mniejszego na parterze dla rodziców. Z tego, co zostanie dołoży się jakąś część kredytu i kupi dwa pokoje dla mnie. Mogę go spłacać z wynajmu kawalerki na Służewcu.
- Przeprowadzka z kawalerki, plany. Mężczyźni myślą o tym gdy chcą założyć rodzinę. Inaczej cieszą się ze swojego najmniejszego kąta i bronią go jak niepodległości.
- Nie, nie. Według mnie odpowiednim czasem na założenie rodziny jest wiek około czterdziestu lat. Wtedy już człowiek się wybawi i ma czas i ochotę na spokojne, ustabilizowane życie. Mój brat ożenił się w wieku 50 lat. Niedawno urodziło mu się dziecko.
- A rodzice?
- Mama jest po rozwodzie z pierwszym mężem. Owocem drugiego związku ze starszym mężczyzna jestem ja. Ojciec ma dziś 80 lat.
- A może to tylko cezura, która sam sobie narzuciłeś. W życia bywa różnie.
- Może. Ale to kwestia spotkania odpowiedniej osoby. A ja teraz bawię się życiem i dobrze się z tym czuję. Jedna z moich koleżanek opisując mnie i mojego przyjaciela Adriana powiedziała :
Adrian to akcja- David- czysta kreacja.

Notka wizualno -biograficzna Davida:

Rocznik 1980. Ukończył Akademie Sztuk Pięknych w Warszawie. Kierunek: grafika (2008 rok).
Od ponad półtora roku pracownik wydawnictwa segmentu pism kobiecych. Stanowisko: grafik.
Z wyglądu typ Richa Forestera z Mody na Sukces. Z małymi zastrzeżeniami: młodszy, półdługie, lekko pokręcone blond włosy. Słodki drań z szelmowskim uśmiechem i zabawnym spojrzeniem niebieskich oczu. Obowiązkowo: dobre buty, widoczny pasek u spodni z obniżoną klamrą. Niewymuszony styl: czarna skórzana kurtka ze ściągaczami i trampki. Brakuje tylko czarnych widocznych zerówek na nosie, żeby przypominał modnego miejskiego luzaka. Ale po co. Soczewki robią swoje.


Prawdziwe imię rozmówcy zostało zmienione.



-
2009/11/23 22:47:09
Wrzucam pierwsze zamierzchłe zadanie wywiadowe : krótki wywiad z Małgosią Sobolewską (uczestniczką naszych warsztatów)

" Pawlikowska czy Olejnik ? "
- Witam Małgorzato, jesteś uczestniczką warszawskich warsztatów dziennikarskich pod hasłem Klub Czwartkowy, studiujesz dziennikarstwo na pierwszym roku na Uniwersytecie Warszawskim. Zdradź mi, co skłoniło cię do udziału w warsztatach i rozpoczęcia studiów o tym profilu?
- Tak na prawdę nie wiem, chyba chcę być znana, rozpoznawalna, jak każdy zwykły, szary człowiek. Jestem niepokorna, najmłodsza spośród swojego rodzeństwa. To daje pole manewru, rodzice pozwalają na więcej, mam mniej ograniczeń. Uważałam i nadal tak sądzę, że zawód dziennikarza da mi właśnie takie pole, na którym będę mogla się wykazać i bez przeszkód prezentować swoje opinie, na podstawie informacji z którymi się zetknę.
- A jak dalej widzisz swoja przyszłość. Czy chciałabyś związać się na stałe z jakąś konkretna redakcją, programem informacyjnym, stacją radiową? W jakich dziedzinach - twoim zdaniem - najlepiej mogłabyś się realizować: w dziennikarstwie czysto komercyjnym, interwencyjnym, dokumentalnym a może śledczym ?
- Najbliższa przyszłość to przede wszystkim studia i to być może już nie tylko dziennikarskie. Planuję równolegle rozpocząć studiowanie drugiego kierunku - może nauki polityczne, politologia. Co do zawodu nie mam sprecyzowanej stacji czy rozgłośni dla której chciałabym pracować. Trudno mi nawet określić czy bardziej sprawdziłabym się jako reporterka świata polityki ( taka Olejnik ), czy może obcująca z nowymi kulturami, pasjonatka podróży ( jak na przykład B. Pawlikowska ). Czas pokaże.
- Racja. On najlepiej weryfikuje nasze plany. Dziękuję ci za rozmowę.
- Dziękuję.